Posty

Street art - temat dobry na wszystko - prezentacja

Obraz
  Szczęśliwie udało mi się kiedyś pozyskać zaufanie pewnego Łobuza. Nie jestem dokładnie pewna, jak to się stało, dość, że zostałam wtajemniczona w ściśle tajne plany zrobienia ściśle tajnego graffiti . Jak wiadomo, wszyscy dopuszczeni do ściśle tajnych planów zobowiązani są utrzymać je w stanie absolutnego utajnienia, a wszelkie uwagi krytyczne winni zachować dla siebie, jeśli nie chcą być okrzyknięci zdrajcą podłym lub tchórzem. Oczywiście bardzo nie chciałam być ani jednym, ani drugim, nie pozostało mi więc nic innego jak spędzić noc… no, może nie zakapturzona pod murem szkoły, ale prawie, bo na zgłębianiu zagadnień sztuki ulicznej, aby nazajutrz podjąć merytoryczną i fascynującą dyskusję o granicach artyzmu i wandalizmu, dając tym samym szansę Łobuzowi i spółce na świadome podjęcie ostatecznej decyzji. I tak powstała prezentacja w Prezi Classic - Street art, czyli sztuka uliczna , przetestowana w boju nie raz i nie dwa, nigdy nie zawiodła. Korzystam z niej na nieplanowanych zas...

Co hobbicia nora mówi o jego gospodarzu? - cyfrowy escape room

Obraz
Pisanie charakterystyki nie należy do moich ulubionych metod na omawianie lektury i tylko jedną jedyną książkę przeznaczam do wałkowania tej mało kreatywnej (choć przyznaję, że ważnej) formy - i jest nią „Hobbit, czyli tam i z powrotem” wiadomego autora. Nie dlatego, żeby „Hobbit” nie dostarczał innych bardziej pasjonujących tematów, ale Bilbo Baggins jest wyjątkowo wdzięcznym obiektem do opisywania. No i jest bohaterem dynamicznym. Zapewne w tej praktyce nie pozostaję odosobniona, dlatego chciałam się z Wami podzielić materiałem, który przygotowałam na rozgrzewkę za pomocą genialnego genial.ly. Równie dobrze może on posłużyć jako otwarcie cyklu zajęć z powieścią, inspirację do stowrzenia opowiadania na motywach lektury czy stworzenie opisu wnętrza. Jest na tyle uniwersalny, że można go wykorzystać w różnych celach. Jest to cyfrowy escape room ilustrowany kadrami z filmu i cytatmi z Tolkiena, zatytułowany „W hobbiciej norce”. Fabuła jest następująca: uczniowie wcielają się w postać Bom...

Po co nauczyciel wchodzi na lekcję?

Obraz
    Wyzwanie przed jakim stanęła polska edukacja w czasie epidemii ukazało bardzo wyraźnie, jaką funkcję pełni nauczyciel w całym tym systemie. Oczywiste jest, że nie można sprowadzić go do roli egzekutora materiału przeznaczonego do opanowania czy też, przypominającego alarm w kalendarzu, podajnika numerów stron do przeczytania. Wówczas znakomicie mógłby go stale zastąpić raz a dobrze opracowany skrypt. Kiedy po zaliczonych celująco praktykach, uskrzydlona, pełna wzniosłych ideałów i głodna wymiany myśli zjawiłam się na egzaminie zawodowym, profesor, który mnie egzaminował i niezwykle mi wówczas imponował swoim nietuzinkowym podejściem do nauczania, zadał mi, jeszcze w progu, następujące pytanie: "Po co nauczyciel wchodzi na lekcję?" Ucieszyłam się, że nie zaczyna od sztampowego pytania z metodologii i siadając z lekką nonszalancją, odpowiedziałam bez namysłu, ale z przekonaniem: "żeby się spotkać z uczniami." Jakież było moje zdziwienie, gdy ta odpowiedź nie zadow...